Śmiertelna ofiara nawałnicy na Pomorzu

48-letni Mariusz z Krotoszyna zginął w namiocie

Sebastian Pośpiech, 22 sierpień 2017, 15:08
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Tragiczne wieści napłynęły z powiatu chojnickiego na Pomorzu. W namiocie, na który przewróciło się drzewo, zginął 48-letni krotoszynianin, uczestnik spływu kajakowego.
48-letni Mariusz z Krotoszyna zginął w namiocie

fot. M.SAGROL

W wyniku nawałnicy, która 11 sierpnia wieczorem przeszła nad powiatem chojnickim, zginęło pięć osób, w tym dwie nastoletnie harcerki przebywające na obozie w miejscowości Suszek. Pozostałe ofiary to osoby dorosłe, w tym mieszkaniec Krotoszyna. 
 
Chciał zostać w namiocie
48-latek, jak co roku, pojechał ze znajomym na spływ kajakowy do niewielkiej osady Zapora (sołectwo Rytel, pow. chojnicki). Podczas piątkowej burzy pozostał w namiocie, choć gdy rozpętała się burza, inne osoby opuściły niebezpieczne miejsce. – On sam zdecydował o pozostaniu – podkreśla prokurator rejonowy z Chojnic, Mirosław Orłowski, powołując się na zeznania przesłuchanych świadków. I dodaje, że rzeka Brda jest tam szeroka i dopływa do zapory (stąd nazwa osady). Na brzegu znajduje się duże pole namiotowe, obok którego rosną wysokie drzewa.
(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)
 
Artykuł wyświetlono 4557 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz