Gorące zebranie w Gorzupi

(popi), 14 marzec 2017, 12:15
Średnia: 0.0 (0 głosów)
- „Może uznacie naszą drogę za zabytek albo skansen i dofinansujecie ją tak jak daliście na kościoły” – mówi mieszkaniec ul. Leśnej w Gorzupi w trakcie zebrania wiejskiego.
Gorące zebranie w Gorzupi
Gorące zebranie w Gorzupi

Dyskusja na czwartkowym zebraniu (9 marca) zaczęła się od frontalnego ataku mieszkańców gruntowych ulic Leśnej i Promienistej. Wykorzystali fakt, że z zaproszenia skorzystali burmistrz Franciszek Marszałek i wicestarosta Paweł Radojewski.  

Leśna skansenem?
Mieszkańcy ul. Leśnej głośno wyrażali swoje niezadowolenie. – Są takie dziury, że aż wstyd. Niech burmistrz przejedzie się naszą drogą – mówił jeden z gorzupian. I dodał, że jego wieś dokłada rokrocznie z funduszu sołeckiego do remontu nawierzchni tej gruntowej ulicy. W 2016 r. było to 9,6 tys. zł. – Dajemy najwięcej jako wieś. My 50 proc. i gmina Krotoszyn 50 proc. – argumentował. Wypowiadająćy się mężczyzna miał zastrzeżenia co do jakości prac. Twierdził, że powinien być położony tłuczeń a całość uwałowana. Inny rolnik poddał w wątpliwość zasady wyboru ulic do budowy stosowane przez urzędników. – Pan powiedział, że mieszka nas za mało i że nie są uregulowane niektóry sprawy własnościowe gruntów. A ja się zapytam pana o jedno: Ile jest posesji w Nowy Folwarku, że tam robicie im drogę łączącą z Kobiernem? 16 posesji -  tyle co u nas – powiedział. Podał jeszcze przykłady wybudowanych ulic w Smoszewie i Chwaliszewie z kilkoma zaledwie domami. - Może uznacie Leśną za zabytek albo skansen i dofinansujecie ją tak jak daliście na kościoły? Może to łatwiej przejdzie? – powiedział do burmistrza.
Burmistrz odparł, że ul Leśna niedawno przejechał osobiście, więc zna jej stan. Natomiast rozwiał nadzieję: Nie będzie zgody ani radnych z miasta ani tych ze wsi, by wybudować nieco ponad 3 km drogę za 3 mln zł. – Dlatego utwardzamy drogę destruktem. To forma polepszenia nawierzchni na jakieś 5 lat - wyjaśnił.    

 

Artykuł wyświetlono 1624 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz