Marian Jankowski

Avatar_missing_big

Użytkownik nie dodał opisu.

Komentarze napisane przez tego użytkownika
Bardzo szeroko było pisane w komentarzach gazety krotoszyńskiej z których wynika,ze dziwne jest krotoszyńskie społeczeństwo.Zło w ocenach stawia się wysoko - ryby a w szczególności karp jest zaliczany do świętości.Można by dodać,że środowisko targowe też budzi wszelkie postrzeżenia,które mogą sprzyjać takim zjawiskom.
Firma Mróz z Borku Wlkp.to pośrednio znam obyczaje tego środowiska.Wywodzi się z grona starego systemu politycznego - stare to i jare.Można było kiedyś kupić smalec ze skwierkami i był znakomity jak również i inne.
Wynika nadal,że Sądu w Krotoszynie ma nie być. Przypomnę taką sprawę z lat pracy w PKS rok 2000 w Krotoszynie.Badania lekarskie za które częściowo zakład pracy odmawia zapłaty ze względu na wysoki rachunek.Udaje się do Sądu pracy w Krotoszynie a żeby te sprawę rozpatrzyć.Przez złożeniem dokumentów pracownik administracji poleca a żeby najpierw zapłacić te należność.Należność została zapłacona a następnie Sąd orzekł,że PKS należności wrócić nie może - taka jest nierozumna administracja.
Nadal wynika,że ktoś zjadł rozumy z którego powstały duże brzuszki.Można by zadać pytanie dlaczego takie umyśle działania,które doprowadzają do skrajności człowieka.Skrajność ludzka też ma swój umiar,który został w nadmiarze przekroczony - roztropności nigdy nie za wiele.
Sprawa stanęła w miejscu a głosy pod niebiosy wołają a żeby Krotoszyn jeszcze bardziej zabić dechami.Można domniemać,że są to sprawy kościelno - polityczne,które źle oceniają ludzki wizerunek.
Jest to tak podłe,że napisanie komentarza staje się trudne ale może coś da się ukręcić.Ktoś kiedyś pisał,że Krotoszyn to miasto zabite dechami i dlaczego.Zabite dechami to jakby miało miejsce czy może ma pozbawione świadomości,która czyni człowieka bezradnego - co by wskazywało obecne wydarzenie.
W Krotoszynie ciągle krąży jakaś sprawa adopcyjna,która nie odpowiada rzeczywistości.Już kiedyś o tym pisałem ale ma to się gdzieś bo bzdury to rzecz święta. Ulica Rolnicza w Krotoszynie a przynajmniej w moim małżeństwie zawarte w roku 1975 to dzieci nie pochodzą z adopcji.Krotoszyńskie różne bzdury to rzeczy nabyte,które należy wrzucić do kosza.
Społeczna zmora i czy powiat krotoszyński jest obarczony synonimami takiego zjawiska.Według różnych zachowań człowieka to wynika,że zmora jest obecna,która może popychać człowieka do różnych czynów.Zmora może być czy jest wmawiana przez nieuczciwe osoby i w taki sposób można stać się podwładnym danej osobie.Być podwładnym osobie nieuczciwej to jest to katorga,która prowadzi do złych czynów.
Na koniec to wynika,że ktoś to wszystko piętnuje.Sprawy te są bolesne i nie można tego pomijać a trzeba o takich sprawach pisać na tym forum.Pisząc to wbija się jakiś klin i kto tym klinem operuje i jaką ma z tego korzyść - wbijanie klina to jedynie przyjemność. Pozdrawiam
Tak ta sprawa tego Marketu Dino stała się napięta,że najlepiej jakby Administracja z tego Marketu zrobiła sobie parking samochodowy dla swojej świty - byłby wilk syty i koza cała.